poniedziałek, 14 września 2015

NIE DOGONIĘ


CZAS UMYKA CHYŁKIEM




Czas umyka chyłkiem.
O zmierzchu pędzi na skróty.
Dźwięk pękniętej szyby.
Szklana drzazga w sercu.
Krwawi wspomnieniem o Dziewczynie.
Splot warkoczy. polna droga.
Niebieska sukienka w groszki.
Rozkołysane maki. Uśmiech nieśmiały.
Koncert skowronka. Zauroczenie.
Na nieboskłonie tęcza.
Płonie zorzą polarną.
Przeminęła.
Zatarte rysy twarzy.
Resztka drzew w sadzie.
Pamięć.
Czas umyka chyłkiem.
O zmierzchu pędzi na skróty.
Nie dogonię.



  
AUTOR A.T.


* Zdjęcie z moich zbiorów

13 komentarzy:

  1. Ech, Poeto nasz kochany, jak dobrze, ze Ciebie mamy, ze usmiechaja sie nasze serca, gdy sluchamy Twoich wspomnien. Poznajemy Twoj swiat mlodosci, tej pierwszej, bo i Twoja trzecia mlodosc, a wlasciwie NASZA trzecia mlodosc poznajemy wzajemnie :)) Jak dobrze, ze jestes z nami A.T. Moim cichutkim pragnieniem jest poznac Twoje imie ...
    Pozdrawiam Cie ....... :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pani jest niezawodna.
    Zachowuję anonimowość ażeby wyzbywszy się
    ludzkiej ułomności zawiści i pychy,
    do ekstazy cieszyć się Pani dziewczęca radością.
    Talentem, dorobkiem, oglądem świata,
    szlachetnych postaci, które
    spotykam na stronie Pani Anny.

    A. T

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochany AT, niemal zachlysnelam sie tymi slowami :)) Tego sie nie da nauczyc, to trzeba miec we krwi; chcialo by sie powiedziec "stara, dobra szkola" :)) Dzisiaj rzadko spotkac mozna pana z klasa, dzentelmena. Kindersztuba? Kto dzisiaj zna takie okreslenie?
      Calym sercem pozdrawiam AT :))

      Usuń
  3. cieszę się, że jesteście ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U Ciebie Haneczko nie sposob nie byc :)))

      Usuń
  4. Serdecznie Witam Pana A.T i koleżanki::)))Podziwiam zapisane słowa..Tyle lat minęło, a w pamięci jakby wczoraj to było:)Kolor oczu,włosów sukienki....jakie to piękne .Ale to prawda nie zapomina się ,bo jakże można zapomnieć ..Pozdrawiam ...troszke mniej bywam ,bo problem zdrowotny nie pozwala na długie siedzenie przy komputerze::))ale nadrobię zaległości.

    OdpowiedzUsuń
  5. Tamten świat po powrocie z syberyjskiego
    zesłania był rozświetlony nadzieją.
    Szlachetni Profesorowie.
    Życzliwi koledzy i koleżanki.
    Tajemne, przelotne miłości.
    A przemijanie Pani Danusiu ?
    Oby bez cierpienia.

    A. T

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak Panie A.T.cierpienie niestety towarzyszy nam do końca..Bywa , mniej lub więcej..Ale jest ono wplecione w radość, miłość w chorobę.Trzeba umieć z tym żyć ...to jakby go nie było..;)..Miałam to szczęście że nie doznałam przeżyć wojny .Moja mamusia tak miała 9 lat kiedy wybuchła wojna....

    OdpowiedzUsuń
  7. moja miała 5 latek ...
    Ech Danuśka - nam los wojny oszczędził

    OdpowiedzUsuń
  8. I całe szczęście Anulka::))Dziękować Bogu::)

    OdpowiedzUsuń
  9. PRZEMIENIŁ SIĘ WRZESIEŃ
    W PAŹDZIERNIK.

    Przemienił się wrzesień w październik
    Resztkami babiego lata.
    Krótki deszcz. Nie łzy. Poranne umycie twarzy.
    Na kolanach pies. Pogłaskałaś.
    Spojrzał w oczy. Odgadł.
    Moje serce psie. Wyje tęsknotą za Brzeżanami.
    Autostradę nawija na koła samochód.
    Pola zamiecione żniwami. Słońce zapada w sen.
    Lipy płoną czerwienią Płoną też na grobli w Brzeżanach.
    W dziesiątych pokładach pamięci mój pies przybłęda.
    Mama. Nie wiedziałem kim jestem. Może psem.
    Może ludzkim szczeniem. Byłem w Brzeżanach.
    Wpadłem po ogień na zjazd. Ogrzeję serce stęsknione.
    Czekałem. Przybiegłaś zmęczona. Na głowie zjazd.
    Chwila wytchnienia. Obok usiadł ksiądz.
    Ten nowy w Brzeżanach.
    Podarowałem kilka wierszy.
    Będzie czytał wiernym w Brzeżanach.

    A. T

    OdpowiedzUsuń
  10. Wreszcie tu trafiłam i z przyjemnością będę śledzić wpisy A.T.
    PRZEMIJANIE > "PRZEMIENIŁ SIĘ WRZESIEŃ W PAŹDZIERNIK."
    a potem październik w listopad i ...nasza tęsknota napojona łzami; za tymi co odeszli na wieczną wartę.
    Czas ucieka- wieczność czeka na człowieka. A tak chciałabym zatrzymać CZAS; a tu "nie dogoni i w sto koni dnia który przeminął, chociaż go się przewałkoni - NIE DOGONI". Ileż ja dni przewałkowałam???
    dlatego tak bardzo boję się PRZEMIJANIA;
    pozdrawiam A.T. i WSZYSTKICH CZYTELNIKÓW;

    OdpowiedzUsuń